Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warmachine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warmachine. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 listopada 2014

Weekend No.11 - Widowmaker Marksman

To już się chyba utarło, że jak mam mało czasu to trzaskam coś z Warmachiny. Weekend wygląda na taki solidnie opakowany różnorakimi zajęciami, więc postanowiłem nie podejmować się tym razem żadnego większego projektu. Ewentualnie jeśli uda mi się wygospodarować trochę więcej czasu to zacznę już coś na przyszły tydzień, albo podłubię jeszcze nieco przy zeszłotygodniowej pracy którą warto by jeszcze ciut dopieścić.
Przechodząc do konkretów: Widowmaker Marksman, czyli obok Gormana kolejny super użyteczny solos. Z malowaniem szału ni ma i trochę ubolewam, bo bardzo podoba mi się rzeźba. Mówi się trudno - malowanie na szybko rządzi się swoimi prawami, może kiedyś go poprawię :P



sobota, 15 listopada 2014

Weekend No.9 - Gorman di Wulfe

Pracuję obecnie nad sporym skaveńskim projektem, którego nie sposób zamknąć w jednym weekendzie. Poświęcę mu zatem ten oraz przyszły weekend. Tymczasem, żeby jednak regularność w oddawaniu figsów do użytku utrzymać, postanowiłem zrobić chociaż coś drobnego od początku do końca.
Gorman di Wulfe to jeden z kluczowych solosów w mojej koncepcji armii Khadoru do Warmachiny. Na stole przydatność ogromna, a w warsztacie pracy przy nim niedużo, więc to na niego padło wybierając figsa do szybkiego zmalowania w ten weekend ;)

sobota, 1 listopada 2014

Weekend No.7 - Manhunter

Dalszy ciąg moich zmagań z Khadorem. Manhunter nie należy do wybitnie grywalnych solosów, jednak mając na uwadze fakt, że w grę wchodzą raczej domowe potyczki postanowiłem postawić nie tylko na firepower, ale i na klimat. Na rynku dostępne są dwie wersje tego modelu i drugi z nich spodobał mi się na tyle, że uznałem, że muszę wcielić go do swojej armii. Warto nadmienić, że jest to pierwszy malowany przeze mnie model kobiety. Muszę przyznać, że dość trudno było się zabrać do malowania twarzy, a oczy to już prawdziwy horror. Ogólnie jednak malowało się całkiem przyjemnie i wydaje mi się, ż prezentuje się godnie ;)
Po raz kolejny da się zauważyć, że jest to dość nieduża porcja malowania. Jest to spowodowane między innymi przygotowaniami to sporej szczurzej konwersji, która jest już na wykończeniu i którą mam nadzieję za tydzień zmalować, so stay tuned! ;)


niedziela, 19 października 2014

Weekend No.5 - The Butcher of Khardov

Na pierwszy rzut oka klimat tego wpisu może odbiegać nieco od głównej tematyki bloga. Na szczęście ino na pierwszy, bo choć w pierwszej kolejności skaveńską to jednak mam zamiar tu prezentować swoją aktywność rozlegle modelarską ;) Stąd też w tym tygodniu mała odmiana, czyli wstęp do mojej ledwie co rozpoczętej armii do popularnego systemu jakim jest Warmachine.
Zdawać by się mogło, że w momencie gdy tonę w pracy związanej z moją główną armią rozpoczynanie kolejnej jest strzałem w kolano. Sprawa jest jednak o wiele głębsza bowiem jest to element projektu mającego na celu wciąganie mojego brata w szeroko rozumiane gry bitewne. WFB kompletnie mu nie podeszło - czego nie można natomiast powiedzieć o Wmce, która wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Póki co celem jest domowa gra na mniejsze punkty. Funowe rozpiski, klimatyczne tereny, itd, itp...
Korzystając z okazji jaką jest zupełnie nowa armia, postanowiłem trochę poeksperymentować w kwestii techniki. Nigdy nie miałem okazji spróbować takich cudów jak NMM, czy OSL, więc stwierdziłem, że czas najwyższy.
Szału nie ma, ale jak na początek wydaje mi się, że jest nieźle ;)

W zeszłym tygodniu zapowiadałem coś dużego - niestety z uwagi na niespodziewany plot twist jakim okazało się rozpoczęcie przygody z WM&H nie wywiązałem się z tego. Owy model jest już jednak baaaaardzo zaawansowanym WIPem, tak więc w przyszłym tygodniu na pewno nie zawiodę ;)